“Słuchaj, dziś jest cicho, za cicho. To cisza przed burzą. Jeśli chcesz prowokować…
Jeśli jesteś pracownikiem, nawet nie myśl o interakcji z nimi, okej? Nie, i tak nie mam czasu się z nimi użerać, muszę jak najszybciej skończyć pracę. A ty?
Dasz sobie radę. Ufam ci. Dzisiaj mówiłem ci, że przeniosę H do kogoś o równym statusie w Holdingu, ale opowiem ci o szczegółach.
Nie angażowałem się zbytnio, ale jeśli się zgodzisz, chciałbym przenieść to uczucie na dziecko zaraz po urodzeniu. W końcu to własność ojca.
To wspaniała myśl, ma do tego prawo. Dziękuję, ale nie ma pośpiechu.

Ufamy Ci całkowicie. Jako Twój wujek, powierzam Cię opiekunowi od chwili narodzin.
Będę o Tobie pamiętać. Powodzenia i uważaj na siebie.
Niestety, zabrakło mi słów. Jaka szkoda.
Szkoda, gdybyś tylko wiedział, w jakim jestem stanie i jak bardzo cię potrzebuję. Ten ból, który przeżywasz…
Moje serce nosi w sobie tysiąc razy więcej bólu; w środku jest rana spowodowana tą trucizną i widzę, ile cierpienia musiałeś znieść.
Nie mogę się na ciebie gniewać. Powiedziałeś, że będziesz chronić naszą miłość.
Powinien był przyjść; oboje wyruszyliśmy w drogę bez powrotu.
Nie martw się. Już niedługo nie będziesz musiał nikomu odpowiadać.td4729
To już koniec. No dalej, zajmę się wszystkim, nie martw się. Czyż nie obiecałem, że nie będziesz musiał nikomu odpowiadać?
Nie mówiłeś, że zajmiesz się wszystkim? Gdzie teraz jesteś?
Zostawiłeś mnie całkiem samego.
Odszedłeś.
Och…”