
W czwartek, 21 maja 2026 roku, w Warszawie odbył się pogrzeb Stanisława Celińska. Wybitna aktorka i pieśniarka zmarła 12 maja w wieku 79 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny i tysiące wiernych fanów. Uroczystości żałobne zgromadziły rodzinę, przyjaciół oraz wielu przedstawicieli świata kultury i mediów.
Msza pogrzebowa rozpoczęła się o godzinie 11:00 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym w Warszawie. Świątynia wypełniła się żałobnikami, którzy przyszli pożegnać artystkę. Wśród obecnych znaleźli się m.in. Muniek Staszczyk, Tomasz Karolak, Emilia Krakowska oraz Marta Cienkowska. Dla wielu z nich była to nie tylko oficjalna uroczystość, ale przede wszystkim osobiste pożegnanie wieloletniej przyjaciółki i wybitnej artystki.
Podczas ceremonii głos zabrała minister kultury Marta Cienkowska, która w poruszającym przemówieniu podkreśliła ogromne znaczenie twórczości Stanisławy Celińskiej dla polskiej kultury. Nie kryła wzruszenia i łez.
— Odeszła od nas artystka, której blisko sześćdziesięcioletnia twórczość poruszała i pozostawała z odbiorcami na długo. Zapisała się jako osoba obdarzona niezwykłą charyzmą sceniczną, wewnętrzną prawdą i rzadko spotykaną siłą wyrazu — mówiła minister.
Po zakończeniu mszy kondukt żałobny udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie po godzinie 13:00 odbyło się ostatnie pożegnanie aktorki. Stanisława Celińska spoczęła wśród najwybitniejszych postaci polskiej kultury i sztuki.
Dorobek artystyczny Stanisławy Celińskiej obejmował niemal sześć dekad pracy w teatrze, filmie, telewizji i muzyce. Współpracowała z najwybitniejszymi twórcami polskiego kina, m.in. Andrzej Wajda, Jerzy Antczak czy Krzysztof Zanussi. Widzowie pamiętają ją z takich produkcji jak Noce i dnie, Katyń czy Pieniądze to nie wszystko.
Artystka odnosiła sukcesy także na scenie muzycznej. Jej album Atramentowa… zdobył ogromną popularność i przyniósł jej nowe pokolenie słuchaczy. Publiczność ceniła ją za autentyczność, emocjonalność i niezwykłą wrażliwość sceniczną.
Śmierć Stanisławy Celińskiej była dla wielu ogromnym zaskoczeniem. Jeszcze kilka tygodni wcześniej występowała na scenie i planowała kolejne koncerty. Jej odejście pozostawiło ogromną pustkę w polskiej kulturze.