
Marta Nawrocka pojawiła się na pierwszej w historii Gali Orlen Ekstraligi Kobiet i od razu przyciągnęła spojrzenia. Pierwsza dama postawiła na elegancką czerń i biel, ale to jeden detal nadał całej stylizacji wyrazistego charakteru. Takiego modowego pazura po Nawrockiej część osób mogła się po niej nie spodziewać.
Marta NawrockaDawid Wolski/East NewsEast News
Aż trudno uwierzyć, że minął już rok od chwili, gdy Marta Nawrocka dowiedziała się, że zostanie pierwszą damą. Dokładnie w rocznicę tego wydarzenia, 1 czerwca, odbyła się pierwsza w historii Gala Orlen Ekstraligi Kobiet.
Podczas uroczystości nie zabrakło Marty Nawrockiej, która po raz kolejny zwróciła uwagę zgromadzonych oryginalną, a zarazem bardzo elegancką stylizacją. Pierwsza dama postawiła na klasyczne połączenie czerni i bieli, nadając mu jednak nowoczesny, wyrazisty charakter.
Nawrocka wybrała zestaw graficzny, minimalistyczny, ale jednocześnie wieczorowy. Całość subtelnie nawiązywała do estetyki lat 80., z mocno zarysowaną linią ramion, wyrazistą konstrukcją marynarki i kontrastowymi detalami. Najwięcej uwagi przyciągały szerokie spodnie z białymi lampasami, które przełamywały formalny ton całości i dodały stylizacji modowego sznytu.
Marynarka miała ostrą, zdecydowaną formę, a lampasy poprowadzone przez całą długość nogawek optycznie wysmuklały sylwetkę. Eleganckie, szpiczaste buty dodatkowo wydłużyły linię nóg i podkreśliły oficjalny charakter stylizacji.
Obecność Marty Nawrockiej na wydarzeniu nie była przypadkowa. Pierwsza dama wręczyła nagrodę dla najlepszej młodej zawodniczki sezonu.
“Całym sercem wspieram kobiecą piłkę nożną! I marzenia, które rodzą się jeszcze na szkolnych boiskach czy podwórkach, a później owocują pięknymi sportowymi karierami” – powiedziała ze sceny.