Taniec z gwiazdami jesienią powróci na antenę Polsatu, jednak w nowej edycji zabraknie dwóch doskonale znanych tancerzy. Hanna Żudziewicz oraz Jacek Jeschke postanowili zrobić sobie przerwę od programu i po raz pierwszy otwarcie opowiedzieli o kulisach tej decyzji.
Temat nieobecności tancerzy pojawił się podczas rozmowy w podcaście prowadzonym przez Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski. Prowadzący zapytali wprost, czy to właśnie o nich mówił dyrektor programowy Polsatu, Edward Miszczak, wspominając o przerwie dla dwóch wielkich gwiazd programu.
Tancerze potwierdzili, że chodziło właśnie o nich. Jednocześnie zaznaczyli, że nie doszło do żadnego konfliktu ani zwolnienia z programu. Decyzja została wspólnie przemyślana i wynika przede wszystkim z życia rodzinnego.
Jacek Jeschke wyjaśnił, że udział obojga małżonków w jednej edycji programu bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie rodziny. Para wychowuje córkę i coraz trudniej było im pogodzić intensywne treningi z życiem prywatnym.
Tancerz podkreślił również, że kwestie finansowe nie odegrały tutaj najważniejszej roli. Jak zaznaczył, czasami warto odpuścić i skupić się na innych priorytetach niż nieustanna praca zawodowa.
Z kolei Hanna Żudziewicz przypomniała, że z programem związana jest już od blisko 12 lat i przez ten czas poświęciła formatowi ogromną część swojego życia zawodowego.
Para zdradziła także kulisy rozmowy z Edwardem Miszczakiem. Jak opowiedział Jacek Jeschke, dyrektor programowy miał poprosić go, by przynajmniej jego żona została w programie.
Tancerz nie miał jednak wątpliwości i jasno odpowiedział, że jeśli mają zrobić przerwę, to wyłącznie razem. Małżonkowie zgodnie podkreślili, że nie traktują tej decyzji jako definitywnego pożegnania z „Tańcem z gwiazdami”.
Wszystko wskazuje więc na to, że fani programu mogą jeszcze zobaczyć ich na parkiecie w kolejnych sezonach.