
Jeszcze kilka tygodni przed tragiczną śmiercią Łukasz Litewka aktywnie działał razem z Doda przy projektach społecznych związanych z pomocą zwierzętom. Artystka wielokrotnie podkreślała, że polityk był jedną z nielicznych osób w show-biznesie, którym ufała bezgranicznie. Łączyła ich nie tylko działalność charytatywna, ale również wspólna wizja zmian społecznych.
Litewka od lat angażował się w akcje pomocowe i współpracował z celebrytami, fundacjami oraz aktywistami. Wspólnie organizowali zbiórki, wspierali schroniska i pomagali osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Doda przyznała, że ich ostatnie spotkanie odbyło się podczas wydarzenia charytatywnego poświęconego pomocy zwierzętom. Nic nie wskazywało wtedy na nadchodzącą tragedię.
– Śmialiśmy się jeszcze kilka godzin wcześniej. Mieliśmy tyle planów do dokończenia – wspominała później wokalistka w emocjonalnym wpisie.
Do dramatycznego wypadku doszło pod koniec kwietnia 2026 roku. Poseł jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód osobowy. Mimo natychmiastowej pomocy lekarzy obrażenia okazały się zbyt poważne. Informacja o jego śmierci wywołała ogromny szok zarówno w świecie polityki, jak i show-biznesu.
Podczas konferencji poprzedzającej festiwal w Opolu Doda wróciła do tematu ich współpracy. Ujawniła, że przez ostatnie miesiące wspólnie z Litewką oraz ekspertami pracowała nad projektami ustaw dotyczącymi ochrony zwierząt. Chodziło między innymi o przepisy dotyczące schronisk i zakazu trzymania psów na łańcuchach.
– Spotykaliśmy się regularnie, czasami przez kilka godzin. Wszyscy byliśmy bardzo zaangażowani, bo wiedzieliśmy, że to może naprawdę coś zmienić – opowiadała.
Artystka odniosła się także do tajemniczego pożaru, który pojawił się na grobie Litewki. Przyznała, że informacja dotarła do niej dokładnie w chwili, gdy publikowała w sieci materiał dotyczący ich wspólnych działań społecznych.
– To było bardzo dziwne i poruszające. Miałam wrażenie, jakby dawał znak, że nadal gdzieś jest – powiedziała.
W trakcie rozmowy z mediami Doda nie ukrywała również, że wokół śmierci polityka narosło wiele pytań i spekulacji. Przyznała, że docierają do niej różne informacje, jednak szanuje stanowisko rodziny oraz działania prokuratury.
– Mam swoje przemyślenia i wiem więcej, niż mogę powiedzieć. Ale najważniejsze jest teraz uszanowanie bliskich Łukasza – zaznaczyła.
Na zakończenie wokalistka przyznała, że odejście Litewki pozostawiło ogromną pustkę wśród ludzi zaangażowanych w działalność społeczną. Według niej po jego śmierci wiele inicjatyw straciło osobę, która potrafiła wszystkich jednoczyć i motywować do działania.
– Czuję, jakby zabrakło człowieka, który trzymał wszystko razem. Bez niego nic już nie wygląda tak samo – podsumowała ze smutkiem.